FreshMail.pl
    • 0
    • 5 min
    Napisane przez
    Jakub Rzepka

    Banery reklamowe w Internecie nie cieszą się najlepszą opinią – wielu użytkowników pamięta czasy, gdy wejście na stronę internetową, nawet taką, która posiadała dobre recenzje, nie raz wzbudzało irytację. Koniecznością było wyłączenie pop-upów, filmów reklamowych i innych formatów o wątpliwej skuteczności, aby zobaczyć, co jest pod spodem. Można powiedzieć, że wybawieniem stał się AdBlock, który pozwalał nawet niedoświadczonemu użytkownikowi przeglądać sieć w zdecydowanie łatwiejszy sposób. Z drugiej jednak strony, jest to duży problem dla reklamodawców – zwłaszcza w Polsce, gdzie odsetek użytkowników korzystających z tego typu programów przekracza 30%. Co z tego wynika?

    Mniej inwazyjne, dopasowane reklamy, czyli googlowska wizja przyszłości

    Z tym zjawiskiem chce walczyć Google, stawiając sobie za cel uczynienie reklam takimi, by ich inwazyjność była jak najmniejsza, a dopasowanie do witryny wydawcy jak największe. Powoli sens tych działań zaczynają zauważać wydawcy i ilość agresywnych reklam maleje. Jednak zmiany świadomości użytkowników nie należy spodziewać się zbyt szybko. Choć tendencja dotycząca blokowania reklam zaczyna się delikatnie zmieniać (mimo że przeglądanie większych serwisów bez AdBlocka nie należy do najłatwiejszych), to zyskujące na popularności, mniejsze strony proszą użytkowników o wyłączenie blokowania reklam chociaż w ich domenie, argumentując to w szczery sposób – bez reklam nie byłoby treści.

    Nowe rozwiązania dla reklamodawców

    W tym momencie dochodzimy do kluczowej kwestii dotyczącej reklam graficznych – skoro użytkownik wyłączył AdBlocka, jak możemy sprawić, by reklamy nie powodowały chęci zmiany decyzji i ponownego uruchomienia blokady? Tu z pomocą przychodzi wspomniana już polityka Google, która stawia za cel uczynienie reklam jak najbardziej przyjaznych użytkownikom. Wydawcy mogą wybierać poprzez system AdSense szereg opcji reklamowych, które ich zdaniem będą najbardziej dopasowane do specyfiki ich strony. Do tego dochodzi polityka reklamowa AdWords, w ramach której reklamy graficzne muszą spełnić szereg norm.

    Przechodząc do tematów dotyczących bezpośrednio reklamodawców można powiedzieć, że sporym problemem jest zapewnienie jak największej ekspozycji reklam w sieci – obłożenie wszystkich możliwych formatów udostępnionych przez Google wymaga utworzenia 16 kreacji – jednej tekstowej oraz 15. formatów graficznych. Biorąc pod uwagę konieczność stworzenia kreacji poziomych, pionowych i kwadratowych największym wyzwaniem okazują się banery. Tutaj z pomocą przychodzą nam jednak reklamy elastyczne (lub responsive ads) – kolejne, po galerii reklam, narzędzie do szybkiego tworzenia reklam graficznych.

    Reklamy elastyczne w Google Display Network – wymagania

    Czym charakteryzują się reklamy elastyczne? Na pewno możliwością szybkiego ich utworzenia – wymagają one dwóch grafik: kwadratowego logo oraz prostokątnej grafiki w proporcjach 1,91:1 i rozmiarze 1 200 x 628. Dla reklamodawców korzystających z systemu Facebook Ads, powyższe wartości są już doskonale znane i sprawiają wrażenie wybranych nieprzypadkowo.

    Kolejnym elementem reklam elastycznych są dwa nagłówki – krótki do 25 znaków oraz długi do 90 znaków. Ich wyświetlanie jest zależne od formatu, do którego reklama zostanie dopasowana. Oprócz nagłówków, reklamy mogą zawierać opis do 80 znaków oraz nazwę firmy. Ostatnim krokiem jest oczywiście wybór końcowego adresu URL, pod który użytkownik zostanie przekierowany po kliknięciu.

    Tworzenie reklam elastycznych w GDN

    Reklamy elastyczne w sieci Google Display Network możemy tworzyć do każdego typu kampanii wykorzystującej sieć reklamową. Wystarczy wybrać odpowiednią opcję na poziomie grupy reklam. Jak widać na poniższym zrzucie ekranu, opisywana w niniejszym artykule metoda tworzenia reklam jest pierwsza na liście, czego nie powinniśmy uznawać za przypadek.

    Jak wygląda samo tworzenie reklam elastycznych? Jeśli mamy utworzone wszystkie opisywane wyżej elementy, samo utworzenie kreacji jest intuicyjne i zajmie jedynie chwilę, biorąc pod uwagę czytelny interfejs. Ważnym elementem widoku jest podgląd kreacji, gdzie możemy zobaczyć, jak wygląda reklama używająca konkretnego elementu.

    Reklamy elastyczne to ciekawy sposób na tworzenie angażujących treści. Oprócz możliwości ich szybkiego przygotowania przy małym nakładzie pracy, tego typu treści zdały również egzamin, jeśli chodzi o ich skuteczność. Klasyczne reklamy graficzne (15 rozmiarów) uzyskały łączne wyniki: CTR rzędu 0,19% oraz średnie CPC wysokości 0,51 zł. Reklamy elastyczne, kierowane w identyczny sposób to CTR na poziomie 0,66% i średnie CPC wynoszące 0,29 zł. Widać więc tendencję w algorytmie Google do promowania tego typu reklam – identyczna sytuacja miała miejsce na Facebooku w momencie wprowadzenia reklam karuzelowych.

    Podsumowanie

    Reasumując, reklamy elastyczne są obecnie ciekawą opcją, dostępną dla każdego reklamodawcy. Zapewniają dużą ekspozycję w sieci reklamowej, a dodatkowo są dobrze widziane przez Google, co potwierdzają wyniki z analizy porównawczej kampanii elastycznej i tradycyjnych reklam graficznych. Samo ich utworzenie też nie jest trudne, więc warto wykorzystać ten format.

     

    Napisane przez
    Jakub Rzepka

    Dodaj komentarz

    Bądź pierwszy!

    Powiadom o
    avatar
    wpDiscuz

    Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną od Promotraffic Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie (30-415), ul. Wadowicka 8a (dalej: „Promotraffic”) dotyczących produktów i usług Promotraffic zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. oświadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1219 z późn. zm.). Zapoznałem/zapoznałam się z klauzulą informacyjną. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem moich danych osobowych przez Promotraffic.

    FreshMail.pl
     

    FreshMail.pl