Budowa ścieżki konwersji w digitalu. Jak świadomie planować lejek na podstawie zaawansowanej analityki?

Mateusz Knapik

Z danych analitycznych dużych sklepów e-commerce wynika brutalna prawda: konwertujący użytkownicy czasami potrzebują nawet dwóch tygodni i kilkudziesięciu styków z marką, zanim sfinalizują transakcję. Mimo to, wielu marketerów wciąż optymalizuje kampanie wyłącznie przez pryzmat zamkniętych, hermetycznych ekosystemów raportowania w panelach Meta Ads czy Google Ads. Efekt? Przepalanie budżetu na kampanie, które przypisują sobie zasługi za konwersje, choć w rzeczywistości dołączyły do ścieżki na samym końcu.

W PromoTraffic, przy wykorzystaniu atrybucji wielokanałowej, odchodzimy od fragmentarycznej oceny przez pryzmat wyłącznie platform reklamowych na rzecz zrozumienia i świadomego budowania pełnego lejka. Badamy rentowność holistycznie: analizujemy, co skutecznie otwiera ścieżki, co w ogóle się na nich nie pojawia (generując puste koszty), a co faktycznie i sprawnie domyka sprzedaż.

Zobacz, jakie rekomendacje wyciągamy na poszczególnych etapach ścieżki zakupowej.

Góra lejka (ToFu) – kto naprawdę otwiera ścieżki?

Góra lejka (prospecting) ma za zadanie dostarczać nowy, kaloryczny ruch. Standardowe podejście rynkowe zakłada, że do tego celu idealnie nadają się kampanie w social mediach (np. Facebook Ads).

Głęboka analiza, z wykorzystaniem zszywania ścieżek wielokanałowych, bardzo często obala ten mit. Wielokrotnie zauważamy sytuację, w której kanał z założenia „zasięgowy” (jak Meta Ads) generuje paradoksalnie mniej nowych użytkowników i słabiej inicjuje ścieżki niż kanał typowo performance’owy (np. generyczne kampanie produktowe Google Ads).

Co rekomendujemy?

Gdy dostrzegamy, że w teorii zasięgowe kampanie zawłaszczają głównie ruch z dołu lejka i nie dostarczają nowych użytkowników, rekomendujemy rygorystyczny i czysty podział na kampanie prospectingowe i remarketingowe. Analizujemy, które kampanie wykazują najwyższą skuteczność jako pierwszy punkt styku i to tam alokujemy budżet na pozyskiwanie nowych użytkowników. Równocześnie pilnujemy, aby wykluczać listy obecnych klientów z kampanii, które mają za zadanie docierać do nowych odbiorców.

Analiza asyst i eliminacja zakłóceń na ścieżkach zakupowych

Analiza kanałów i kampanii asystujących mówi nam, czy dane kampanie w ogóle znajdują się na ścieżkach do konwersji. Takie podejście jest bezlitosne w stosunku do kampanii, które generują koszty i raportują ogromne zasięgi, ale nie asystują w drodze do koszyka. 

Co rekomendujemy?

Zamiast oceniać kampanie wyłącznie przez pryzmat ostatniego kliknięcia, weryfikujemy ich faktyczną obecność na całych ścieżkach zakupowych. Identyfikujemy i systematycznie wygaszamy te, które najgorzej odnajdują się w długich procesach decyzyjnych. Jeśli widzimy, że algorytm w kółko atakuje tych samych użytkowników, tniemy wydatki. Zamiast pompować cały budżet w jeden gigantyczny plik produktowy, rekomendujemy dywersyfikację na mniejsze, precyzyjniej stargetowane kampanie, które faktycznie asystują w zakupach i krok po kroku towarzyszą w procesie decyzyjnym. Technologia, którą wykorzystujemy, umożliwia zaglądanie do ścieżek konwersji, wykraczając poza standardowe ustawienia czasu do konwersji w systemach reklamowych.

Dół lejka (BoFu) – skalowanie konwersji końcowych bez kanibalizacji

Na samym dole lejka oczywiście zależy nam na doprowadzeniu do transakcji. To właśnie tutaj GA4 wskazuje na kanały, które wykorzystują siłę marki, a platformy budujące siłę marki są niewidoczne. Widząc kampanie na końcowym etapie, oceniamy, które z nich są skutecznymi domykaczami ścieżek, a które w pewnym sensie płyną na sile brandu.

Częstym problemem na tym etapie jest nieświadome skalowanie kampanii (np. Performance Max w Google Ads), w których zapytania związane z marką mieszają się z ogólnymi. Zdarza się, że kampanie czy kanały mające działać na ostatnich etapach lejka, tak naprawdę otwierają ścieżki wśród użytkowników powracających, którzy być może zapomnieli o istnieniu marki.

Co rekomendujemy?

Gdy widzimy, że konkretne kampanie świetnie zamykają ścieżki i chcemy je skalować, dążymy do separacji intencji. Rekomendujemy wykluczenie ścisłych fraz brandowych z głównych kampanii sprzedażowych (stworzenie czystego podziału na brand i non-brand). Dzięki temu zyskujemy pewność, że zwiększając budżet, faktycznie kupujemy ruch związany z naszą marką, a który być może konwertuje szybko w ramach ścieżek jedno-stykowych. Zasada jest prosta: jeżeli coś działa dobrze na końcu ścieżki, to próbujemy odpowiedzieć na pytanie: “czy ci użytkownicy tak czy inaczej dokonaliby konwersji?”.

Podsumowanie: odzyskaj kontrolę nad ścieżką

Skuteczny digital marketing to dziś umiejętność czytania danych pomiędzy wierszami i wyjście poza uproszczone modele w panelach reklamowych. Analiza tego, co realnie otwiera, a co domyka ścieżki, pozwala uwolnić budżety zablokowane w pozornie świetnych (a w rzeczywistości zduplikowanych) konwersjach i reinwestować je tam, gdzie faktycznie rodzi się popyt. To platformy i placementy, które rodzą popyt i budują świadomość marki, prowadząc do konwersji powinny być najskrupulatniej analizowane, a nie te, które strzelają konwersje na ostatnich etapach lejka. Podobnie jak na boisku piłkarskim: sam napastnik nie wygra meczu – liczy się pełna jedenastka. 

Na zakończenie posłużę się jeszcze jedną metaforą, która dobrze odzwierciedla, dlaczego warto inwestować czas w świadomą budowę ścieżki konwersji: praca nad lejkiem w oparciu o dane o atrybucji jest jak podlewanie drzewa, którego owoce zbierzemy za jakiś czas. Last click, last session czy modele atrybucji platform reklamowych są szybkie i łatwe w przyswajaniu – niczym batonik z automatu – ale nie budują długofalowej strategii marketingowej. Pamiętaj o tym przy okazji każdej kampanii… i każdego batonika 😉

Dlatego jeśli chcesz wyeliminować nieefektywne wydatki marketingowe i precyzyjnie przeanalizować ścieżki zakupowe swoich klientów, skontaktuj się z ekspertami PromoTraffic. Przeprowadzimy audyt oraz zaproponujemy strategię opartą na danych, która uporządkuje Twój lejek konwersji. Zamiast skupiać się wyłącznie na pojedynczych elementach, zoptymalizujemy działanie całego procesu marketingowego.

 

Odkryj realny wpływ kampanii na sprzedaż
i podejmuj trafne decyzje mediowe

Zobacz, co naprawdę działa

Podobne wpisy