• 0
    • 5 min
    Ula Ziemska
    Napisane przez
    Ula Ziemska

    Od początku roku w socialowej części Internetu aż huczy o spadających jak liście z drzew zasięgach organicznych na Facebooku. Przed tąpnięciem marketingowcy z całego świata zastanawiali się, jak duże będą straty. Kiedy już nastąpiło, zaczęli liczyć pieniądze, żeby nadrobić to, co stracili, za pomocą płatnej reklamy. Jednak czy słusznie? Czy pompowanie gotówki w reklamy na Facebooku to jedyny sposób na to, aby dotrzeć do użytkowników najpopularniejszej platformy społecznościowej na świecie? Okazuje się, że jest pewien sposób, aby wyjść z tej opresji obronną ręką.

    Czym jest nowy algorytm Facebooka i dlaczego go wprowadzono?

    12 stycznia 2018 roku z posta na profilu Marka Zuckenberga dowiedzieliśmy się, że największy spośród portali społecznościowych już wkrótce zmieni algorytm według którego wyświetla treści w naszym News Feedzie. Jak napisał CEO Facebooka, największym zadaniem firmy na 2018 rok jest to, aby usprawnić pewne procesy, dzięki którym czas spędzany na Facebooku będzie czasem spędzanym dobrze. Wynikiem tych deklaracji jest właśnie nowy algorytm, dzięki któremu widzimy mniej postów firmowych i jeszcze więcej kotków. Informacje od rodziny i przyjaciół mają od lutego priorytet, natomiast te, które chcą zaprezentować media, celebryci oraz różnego typu biznesy, schodzą na dużo dalszy plan.

    Na rewersie troski o jakość usług, realizowania sugestii płynących od użytkowników i budowania relacji międzyludzkich, wybita jest jednak inna wartość – zwyczajna chęć zysku. Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego – pod tym względem Facebook to firma jak każda inna i po prostu chce zarabiać. Jak to robi? Jak dowiedzieliśmy się dzięki pytaniu zadanemu przez senatora Orrina Hatcha o to, jak Zuckenberg utrzymuje model biznesowy, w którym użytkownicy nie płacą za usługę, Facebook wyświetla reklamy. A skoro to właśnie treści reklamowe są głównym źródłem zysków Facebooka, musi on stymulować reklamodawców do tego, aby wydawali więcej. Coś Wam to mówi? Tak, tak, nowy algorytm pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – internauci są zadowoleni, bo ich News Feed jest trochę mniej skomercjalizowany, a firmy, które chcą dotrzeć ze swoim komunikatem do 845 milionów aktywnych użytkowników Facebooka, płacą więcej.

    Dlaczego Facebook nie zlikwiduje zasięgu organicznego?

    Można zacząć się zastanawiać, dlaczego Facebook nie zrezygnuje z zasięgu organicznego, skoro jest taki pazerny? W pierwszej chwili do głowy przychodzą mi dwa powody, które są ze sobą powiązane. Po pierwsze, nie robi tego konkurencja. Po drugie, Facebook dostaje od nas coś znacznie bardziej wartościowego niż opłaty za reklamy – nasze dane, ale przede wszystkim treści, którymi go wypełniamy. Gdyby zasięg organiczny został ograniczony do zera, wszyscy pasjonaci, blogerzy, twórcy lolcontentu i zwykli ludzie tacy jak ja czy Ty po prostu nawialiby z Facebooka, żeby rozwijać swoje pomysły gdzie indziej, a statek z niebieskim logotypem zacząłby powoli tonąć.

     

     

    Jak dużą różnicę robi nowy algorytm Facebooka?

    Skupmy się na konkretach. Czy zasięgi organiczne naprawdę tak drastycznie skarlały? Odpowiedź brzmi „zdecydowanie tak”. Odczuwam to w swojej codziennej pracy nad rozwojem stron firmowych klientów naszej agencji. Z resztą zobaczcie sami.

     

    grupy na Facebooku

    Źródło własne

    Gdyby na Facebooku wciąż działał stary algorytm, w dniu 10 kwietnia jeden z naszych klientów dotarłby organicznie do 1539 osób. Ale przyszło nowe, więc jego zasięg organiczny oscyluje wokół liczby 370. Wnioski? Jeżeli chcemy nadal docierać do dużej grupy osób, dziurę między niebieską, a czerwoną linią musimy zasypać pieniędzmi

    Albo?

    Albo szukać wytrychów, żeby poradzić sobie z nową sytuacją w inny sposób. Tak się składa, że jeden z nich Facebook sam wkłada nam do rąk. Pamiętajmy, że podobnie jak Internet w pamiętnej piosence Gracjana Rostockiego, Facebook łączy ludzi, dlatego wspiera te pomysły i rozwiązania, które budują relacje miedzy nimi. Jednym z nich są grupy.

    Do niedawna założenie grupy było przywilejem, który przysługiwał jedynie profilom prywatnym. Dziś może założyć ją każdy, również firmowy fanpage. Na chwilę obecną takie działanie na Facebooku nad Wisłą nie jest zbyt popularne. I bardzo dobrze! To duża szansa dla tych, którzy zdecydują się na przecieranie tego szlaku na polskiej ziemi. Grupa na Facebooku nie powinna zastępować fanpage’a, jednak może być dla niej świetnym wsparciem. Tworząc grupę możemy lepiej zrozumieć naszą grupę docelową, możemy wejść w dialog z jej członkami i w końcu zbudować dwustronną i dużo mocniejszą relację, w której zarówno firma, jak i użytkownik mają prawo głosu.

    Nie da Ci tego ojciec, nie da Ci tego matka…

    …co da Ci grupa na fejsie. Gadki o gadaniu i budowaniu więzi do Ciebie nie przemawiają? Porozmawiajmy więc o cyferkach i konkretnych walorach grup, które pozwolą Ci w dotarciu do większej grupy odbiorców.

    1. Z grup na Facebooku korzysta ok. 100 milionów użytkowników. Oczywiście jest to jedynie wycinek ze zbioru wszystkich użytkowników tego portalu, jednak są to jednostki wyjątkowo aktywne – w końcu przyłączyli się do grupy, a w tych chodzi o to, aby ze sobą rozmawiać i reagować na to, co udostępniają inni.
    2. Każdy użytkownik grupy, który nie wyłączy komunikatów tego typu, otrzymuje powiadomienia o aktywności innych członków – opublikowanych niedawno postach, dodanych plikach itd. To wyraźna przewaga grup nad stronami firmowymi. Jeżeli skłonisz użytkowników Facebooka do tego, aby przyłączyli się do Twojej społeczności, będziesz mógł im się przypominać przy każdej aktualizacji – zupełnie za darmo!

     

    grupy na Facebooku

    Źródło własne

    1. Facebook ogranicza to, komu wyświetla posty ze stron, dlatego Twoje firmowe aktualizacje nie wyświetlają się nawet tym, którzy polubili Twój fanpage. Na grupach sprawa ma się inaczej – jeżeli wrzucisz tam posta, w swoim NewsFeedzie zobaczą go wszyscy jej członkowie.
    2. Aktywność w grupach jest znacznie większa, podobnie jak zasięgi. Użytkownicy Facebooka chętnie angażują się w dyskusje pod postami umieszczanymi w grupach, udzielają sobie rad, udostępniają zdjęcia. Takich zachowań nie zobaczymy na stronach firmowych, chyba, że zachęcimy do tego swoich fanów np. za pomocą konkursu.

    Przykładem niezwykłego zaangażowania członków grup niech będzie sytuacja z grupy OLX Kraków. Okazuje się, że zakupy niejedno mają imię.

    grupy na Facebooku

    Źródło: Grupa OLX Kraków – Ogłoszenia

    1. Grupy na Facebooku mają inną dynamikę niż firmowe strony, dzięki czemu rosną samoczynnie. Jeżeli uda Ci się zgromadzić wokół siebie odpowiednią liczbę osób, czyli tzw. masę krytyczną, napędzą one rozwój grupy bez Twojego udziału. A na stronie? Na stronie nie ma na to szans.

    Na czym skupić swoje działania, żeby nowa grupa odniosła sukces?

    Jeżeli już przekonałam Cię do tego, że założenie grupy dla firmy to dobry pomysł i już zacząłeś snuć plany o tym, jakimi treściami wypełnisz swój nowy facebookowy twór… Zatrzymaj się na chwilę i przeczytaj kilka wskazówek, które mogą Ci pomóc w założeniu grupy, do której ludzie będą chcieli dołączyć.

    1. Zastanów się nad tym, kto jest Twoim klientem i z jaką grupą docelową chcesz pracować. Jeżeli profil Twojej działalności jest bardzo szeroki (np. pracujesz na stanowisku Fryzjer/Akrobata), być może warto założyć kilka grup w miejsce jednej?
    2. Zanim założysz grupę, wymyśl jej nazwę. Warto poświęcić na to zadanie trochę więcej czasu, ponieważ to właśnie na nią Internauci zwrócą uwagę w pierwszej kolejności. Po pierwsze: zadbaj o klarowność przekazu. Dopiero po drugie spróbuj, aby nazwa była chwytliwa. Użytkownik musi od wiedzieć od razu, jakiego tematu dotyczy działalność Twojej grupy. Nie czaruj się, że w razie niejasności będzie szukał rozwiązania tej zagadki.
    3. Postaw na zasadę inkluzywności. W ustawieniach prywatności wybierz grupę otwartą, ponieważ ta ma znacznie większe szanse na to, aby samodzielnie się rozrosnąć.
    4. Spisz regulamin grupy. Określ, kto jest jej administratorem i jakie ma uprawnienia. Zdefiniuj, jakiego rodzaju treści można udostępniać w grupie, a jakie nie będą akceptowane. Zaznacz wyraźnie, jakie konsekwencje czekają osoby, które łamią regulamin (możesz np. usuwać niepożądane treści lub banować grupowych recydywistów). Transparentne zasady to absolutna podstawa – dzięki nim członkowie grupy będą wiedzieć, na co mogą sobie pozwolić, a Ty w łatwy sposób rozwiążesz ewentualne kwestie sporne.
    5. Zapraszaj ludzi i promuj grupę tak, jak to robisz ze stroną firmową. Dołączaj link do grupy do swojego newslettera, promuj samą grupę, ale także konkretne posty, angażując tym samym jeszcze więcej osób.
    6. Pamiętaj o tym, aby rozmawiać z członkami grupy. Moderuj dyskusje dotyczące tematów, które będą ich interesować. Nie opowiadaj wyłącznie o swojej firmie – daj ludziom przestrzeń do tego, aby dzielili się swoimi zainteresowaniami i troskami, a szybko zobaczysz, jaka tematyka wywołuje wśród nich największe zaangażowanie i emocje.

    Instant Pot® to firma produkująca elektroniczne szybkowary. Największe zaangażowanie? Pod zdjęciami jedzenia, rzecz jasna!

    grupy na Facebooku
    Źródło: Grupa Instant Pot® Community

    Podsumowania są nudne, dlatego…

    …mam dla Ciebie ostatnią radę – zadbaj o to, aby Twoje działania w nowo utworzonej grupie były spójne z tym, co prezentujesz w innych kanałach. Zanim zaczniesz działać, zajrzyj do swojej strategii social media i przypomnij sobie, jakie są Twoje atuty, wartości i cele, a jeżeli jej nie masz, dowiedz się, w jaki sposób ją przygotować. Moja koleżanka Martyna chętnie Ci w tym pomoże.

     

    Ula Ziemska
    Napisane przez
    Ula Ziemska

    Dodaj komentarz

    Bądź pierwszy!

    Powiadom o
    avatar
    wpDiscuz