Your browser does not support JavaScript!

Zależy nam na tym, aby korzystanie z naszego serwisu było dla Państwa komfortowe. W związku z tym staramy się dostosować dostępne w nim treści do Państwa preferencji i zainteresowań. Jest to możliwe dzięki przechowywaniu w Państwa przeglądarkach plików cookies oraz przetwarzaniu przez PromoTraffic Sp.z.o.o. (administratora) danych osobowych w celach analitycznych i statystycznych. Korzystając nadal z naszego serwisu, bez zmian ustawień w zakresie prywatności, wyrażają Państwo zgodę na zapisywanie w przeglądarce plików cookies. Jednocześnie informujemy, że istnieje możliwość zmiany ustawień dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce. W celu uzyskania dodatkowych informacji o zasadach przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Państwu w związku z tym prawach prosimy o zapoznanie się z treścią naszej Polityki prywatności

Chcesz prowadzić skuteczne kampanie reklamowe? Dowiedz się więcej o Adwords na sterydach

E-commerce w cieniu Brexitu – co tak naprawdę oznacza dla branży?

8 min 64
Sebastian Budacz | 07.10.2019

O Brexicie słyszał niemal każdy z nas. Proces opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej – pomimo że zapoczątkowany już ponad 3 lata temu – nadal trwa. Ostateczna data wystąpienia została ustalona na 31 października. Co oznacza ona dla branży e-commerce? Aby zrozumieć sytuację, musimy dobrze poznać kontekst całego zdarzenia.

1. Brexit – kiedyś i dziś

a) Geneza Brexitu

Pierwsze referendum w sprawie opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej odbyło się już w 1975 roku – zaledwie dwa lata po jej wstąpieniu do niej. Ponad 67% brytyjczyków zagłosowało za pozostaniem w strukturze ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Było to pierwsze – i jak pokazała historia, nie ostatnie – wotum nieufności skierowane do oficjeli zasiadających w Brukseli.

Kolejnym objawem “eurosceptyzmu” wobec Unii było ostatnie wystąpienie Margaret Thatcher jako premier Wielkiej Brytanii, w listopadzie 1990. Oto jego fragment:

Celem Europejskiego Banku Centralnego jest brak demokracji i odbieranie władzy każdemu parlamentowi oraz posiadanie jednej waluty, polityki pieniężnej i stóp procentowych, co odbiera nam władzę polityczną. [...] Tak, Komisja (Europejska) chce zwiększyć swoją władzę. Tak, jest to niewybieralne ciało i ja nie chcę, by zwiększało władzę na koszt tej izby, więc to oczywiste że się różnimy.1

b) Wyniki referendum z 2016 roku

Kolejnym i ostatecznym sprzeciwem wobec partycypacji Zjednoczonego Królestwa w działaniach Unii było referendum z dnia 23 czerwca 2016, w którym stosunkowo niewielką liczbą głosów brytyjczycy zadecydowali o opuszczeniu Unii.

2

Nieznaczna przewaga w liczbie głosów spowodowała powstanie większej liczby pytań niż odpowiedzi. Dodatkowo, wieloletnie dążenie Szkocji do ogłoszenia niezależności wobec rządu w Londynie znalazło swój namacalny dowód w wynikach referendum, gdzie większość Szkotów opowiedziała się za pozostaniem w Unii.

3

c) Wpływ na gospodarkę Wielkiej Brytanii

Niepewna sytuacja bardzo mocno daje się we znaki brytyjskiej gospodarce. Produkt Krajowy Brutto Wielkiej Brytanii spadł w drugim kwartale 2019 roku o 0,2 proc. kdk. To pierwszy spadek PKB Wielkiej Brytanii kdk od 2012 r. Statystycy podali również, że w ujęciu rocznym brytyjski PKB w drugim kwartale wzrósł o 1,2 proc., po wzroście w pierwszym o 1,8 proc. Szacowano wzrost na poziomie 1,4 proc. To najsłabszy wzrost PKB rdr od pierwszego kwartału 2018 roku.4

Takie wyniki bezpośrednio odbijają się na kursie funta, który wraz z ogłoszeniem wyników referendum z 23 czerwca 2016 roku spadł w stosunku do złotówki o niemal 13%.

5

2. Możliwe scenariusze

Wobec wielu nieporozumień na linii Unia Europejska – Premier UK – Parlament UK oraz przeciągających się negocjacji pojawiają się dwa pytania: jakie są możliwe scenariusze i co one oznaczają dla marketerów z całego świata?

a) Twardy Brexit

Termin “Twardy Brexit” oznacza wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez uzgodnionego wspólnego stanowiska. Prawdopodobnie oznaczać on będzie:

  • pogłębiający się spadek wartości funta i wzrost inflacji,
  • przywrócenie kontroli celnej,
  • stworzenie odrębnych regulacji prawnych, innych niż na kontynencie,
  • konieczność posiadania paszportu przy przekraczaniu granicy,
  • opuszczenie Wielkiej Brytanii przez wiele znanych firm, m.in. Hondę, Nissana czy Airbusa.

Wobec stanowczego stanowiska premiera Borisa Johnsona i gotowości opuszczenia Unii Europejskiej bez jakiejkolwiek umowy, scenariusz ten jest obecnie najbardziej prawdopodobny.6 Gubernator Banku Anglii Mark Carney mówi wprost: Brexit bez porozumienia oznacza, że prawdopodobne jest, że inflacja wzrośnie, a wzrost gospodarczy spowolni.7

Dla sektora e-commerce szczególnie niebezpieczne są trzy pierwsze skutki, które znacząco obniżają atrakcyjność rynku brytyjskiego pod kątem ekspansji nowych marek oraz produktów. 

Twardy Brexit to jednak problem przede wszystkim dla sklepów, które posiadają swoje magazyny w Europie kontynentalnej, a bazują na sprzedaży do Wielkiej Brytanii. Pierwsza nowa bariera to pojawienie się kontroli celnych. Ich skutkiem będzie nie tylko podniesienie kosztów eksportu, ale również przedłużenie czasu wysyłki do Zjednoczonego Królestwa, co w czasach globalizacji może stać się poważną przeszkodą w dotarciu i przekonaniu do siebie nie tylko potencjalnych Klientów, ale także utrzymaniu tych obecnych.

Kolejny problem – dotyczący zarówno sklepów z magazynami w Wielkiej Brytanii, jak i w pozostałych krajach UE – to spodziewany wzrost inflacji, powodujący obniżenie siły nabywczej funta. Inflacja ma wpływ na niemal każdy obszar gospodarki – zaczynając od transportu, a kończąc na energetyce. Boleśnie przekonają się o tym e-commercy zwłaszcza w zakresie logistyki, podczas renegocjacji swoich umów z kurierami. 

Ostatnim problemem są kwestie prawne. W przypadku twardego Brexitu Wielka Brytania będzie zmuszona do stworzenia własnych regulacji prawnych, odrębnych od tych panujących na terenie Unii Europejskiej. W tej chwili trudno ocenić, jak bardzo będą się różniły od tych unijnych. Nawet w przypadku minimalnych różnic w prawie mimo wszystko konieczne będzie dostosowanie m.in. regulaminów sklepów do przyszłych standardów, co prawdopodobnie pochłonie kolejną część z budżetów firm. Brak jednolitych regulacji pomiędzy obiema stronami negocjacji może spowodować opuszczenie rynku brytyjskiego przez wiele międzynarodowych przedsiębiorstw, co w rezultacie doprowadzi do spadku konkurencyjności i kolejnej podwyżki cen.

Nie można również zapominać o skutkach, które sklepy internetowe odczują w sposób pośredni. Podwyżka cen bardzo wielu produktów może spowodować większą ostrożność Brytyjczyków w trakcie robienia zakupów, co bezpośrednio przełoży się na wydłużenie ich ścieżki zakupowej w Internecie. Prowadzi to do obligatoryjnej obecności marek niemal na każdym z jej etapów, zwiększając równocześnie wielkość budżetów marketingowych. 

Warto również zwrócić uwagę na kwestię regulacji prawnych, dotyczących stałych pobytów obywateli Unii Europejskiej na terenie Wielkiej Brytanii. Zaostrzenie przepisów może spowodować nagłą emigracją wielu zagranicznych mieszkańców wysp i zauważalną zmianę preferencji zakupowych Brytyjczyków.

b) Porozumienie obu stron

Owocny finał negocjacji obu stron oznaczać będzie natomiast m.in.:

  • utratę przez Wielką Brytanię wszystkich dotychczasowych praw do głosu i wpływów wewnątrz Unii,
  • ustanowienie strefy wolnego handlu,
  • kontynuację zapoczątkowanej przez Unię rygorystycznej ochrony danych osobowych na terenie Wielkiej Brytanii,
  • ochronę swoich obywateli na terytorium drugiej ze stron,
  • stworzenie rozbudowanej struktury rozstrzygania sporów wynikających z umowy.

Na pierwszy rzut oka widoczna jest diametralna różnica w spodziewanych konsekwencjach. Polubowne opuszczenie Unii Europejskiej oznaczać będzie stosunkowo łagodne i płynne przejście do zerwania więzi obu stron ze sobą. Jest to scenariusz, wobec którego strategie marketingowe sklepów internetowych obrane wiele miesięcy wcześniej nadal powinny być aktualne – wymagać mogą jedynie drobnych aktualizacji. 

c) Przedłużenie negocjacji i ewentualne ponowne referendum w 2020 roku

Również i tego wariantu nie można pominąć. Prawdopodobny kolejny zobowiązujący termin to koniec stycznia 2020 roku. Wyjście z Unii Europejskiej wcześniej możliwe będzie tylko wtedy, gdy parlament przyjmie do 19 października dotychczasową wersję umowy wyjścia ze wspólnoty. Wykluczyć nie można również finału negocjacji w postaci ogłoszenia ponownego referendum.

3. Kto straci, a kto zyska na twardym Brexicie w Polsce?

Wielka Brytania to trzeci co do wielkości polskiego eksportu światowy rynek. W pierwszej połowie 2017 roku sprzedaż na Wyspy stanowiła 6,4% całkowitego eksportu.8 Najczęściej eksportowanymi produktami są m.in.:

  • urządzenia elektryczne i aparatura,
  • urządzenia telekomunikacyjne do zapisu i odtwarzania dźwięku,
  • pojazdy drogowe,
  • maszyny biurowe i urządzenia do automatycznego przetwarzania danych,
  • meble i części meblowe, poduszki i kołdry.9

Są to branże najbardziej wystawione na działania Brexitu. Wymiana handlowa stanie się trudniejsza, ponieważ towar będzie przechodził przez wszystkie procedury związanez eksportem poza wspólny rynek. 

Pomimo wielu negatywnych aspektów Brexit może również pozytywnie wpłynąć na wymienione wyżej branże. Niewątpliwie brak porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską to konieczność szukania przez eksporterów nowych rynków zbytu, które mogą się okazać równie – jeżeli nawet nie bardziej – atrakcyjne niż rynek brytyjski. Warte uwagi są przede wszystkim te rynki, na których oferowanych przez eksporterów produktów nie ma lub są, ale w małej ilości. Taki kierunek pozwoli na stosunkowo szybką odbudowę pozycji straconej w UK. Więcej informacji na temat wyboru rynku zagranicznej ekspansji znajdziesz w artykule naszej Team Leaderki działów Planowania Mediów i Onboardingu Martyny Żądło.

4. Opinie ekspertów

O opinię na temat nadchodzących wydarzeń poprosiliśmy ekspertów w zakresie prawa oraz logistyki. 

Przed dniem 31 października trudno jest spekulować, na jakich warunkach UK opuści wspólnotę, a tym samym, jak będzie wyglądała przyszłość e-commerce po Brexicie. Kluczowy będzie stosunek Wysp do nowych przepisów UE, jak np. przepisy rozporządzenia e-privacy. Ponadto nie wiadomo, czy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 01.10 w zakresie zgód na ciasteczka albo rozszerzenie definicji konsumenta o działalność gospodarczą będą przez Wielką Brytanię uznawane. Jeżeli nie, to w takim wypadku przepisy angielskie staną się bardziej korzystne dla przedsiębiorców. Może to znacznie osłabić pozycję konsumentów. Świadczy o tym nawet fakt, że po bezumownym opuszczeniu wspólnoty ani przedsiębiorcy, ani konsumenci nie będą mogli rozwiązywać sporów z brytyjskimi osobami przez unijną platformę ODR, a trwające tam spory po prostu wygasną.

Jeżeli chodzi o ochronę danych osobowych, uważam, że UK zachowa dotychczas wypracowane standardy. Przypomnieć należy, że wraz z opuszczeniem wspólnoty europejskiej Wielka Brytania stanie się Państwem Trzecim – a więc w przypadku brytyjskiego kontrahenta konieczne będzie wskazanie w polityce prywatności, że dane są przekazywane poza UE. Natomiast jakiekolwiek dalsze zaostrzanie przepisów przez UE może nie znaleźć odwzorowania na Wyspach. W konsekwencji w przyszłości może dojść do sytuacji, w której prawo brytyjskie będzie znacznie łagodniejsze od przepisów unijnych. 

Z kolei kierowanie sprzedaży na Wyspy będzie wymagać dostosowania się do dwóch reżimów: unijnego i brytyjskiego, co zdecydowanie zwiększy koszty dla przedsiębiorców. Dotychczas e-przedsiębiorca kierujący sprzedaż do krajów europejskich mógł spodziewać się takich samych lub podobnych restrykcji prawnych. Zasada ta wobec Wysp nie będzie już aktualna. 

Z kolei podmiot np. polski importujący towary z UK będzie odpowiadał za wprowadzenie produktu do Unii Europejskiej, co wiąże się m.in. z odpowiedzialnością za produkt niebezpieczny oraz należności celne.  Tak naprawdę jedynie upływ czasu i przyjmowane przez rządzących rozwiązania pozwolą nam obiektywnie ocenić skutki Brexitu dla e-commerce. W mojej ocenie nie ma ekonomicznego sensu przygotowywanie się na jakiekolwiek scenariusze, bo w tym momencie mamy zbyt wiele niewiadomych.

Miłosława Strzelec-Gwóźdź
Partner, radca prawny w GP Kancelaria.

Brexit stanowi dość duże wyzwanie dla wszystkich firm z branży e-commerce, które realizują wymianę handlową z Wielką Brytanią. Największym problemem jest wciąż trwający i niezakończony proces wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wciąż pojawiają się sygnały, które wskazują na możliwość wstrzymania Brexitu. Inne scenariusze przewidują tzw. „Bez-umowny” Brexit lub inne jeszcze dokładnie niesprecyzowane warianty. Taki stan powoduje wzrost niepewności, która nie jest pożądana w biznesie, oraz znaczące zwiększenie zaangażowania firm w tworzenie kilku alternatywnych wariantów Brexitu. Teraz wszyscy muszą coś zmienić w swoich procesach logistycznych, tylko że jeszcze dokładnie nie wiadomo, co konkretnie. A zmiany mogą być znaczące zarówno dla sprzedawcy, kupującego, jak również dla operatorów logistycznych i pocztowych.

Wiele znaczących firm logistycznych powstało w okresie obowiązywania aktualnych przepisów regulujących handel i transport transgraniczny w obszarze Unii Europejskiej. Wiele z nich nigdy nie stosowało żadnych procedur celnych w swojej działalności, w szczególności wobec klientów z obszaru Wielkiej Brytanii. W przypadku Brexitu bezumownego wystąpi  konieczność zastosowania procedur celnych, o których niektórzy przedsiębiorcy z obszaru UE nigdy wcześniej nie słyszeli. To spowoduje ograniczenia w wymianie handlowej z Wielką Brytanią. Sprzedawcy również będą zmuszeni zastosować odpowiednie procedury celne, gdyż to oni w łańcuchu logistycznym będą pełnić również funkcję eksportera. W świetle powyższych informacji Sprzedawcy powinni zacząć rozważać dywersyfikację swojej działalności poprzez zdobycie innych rynków zbytu w obszarze UE, które mogą okazać się równie atrakcyjne.

Andrzej Wichrowski
Business Development Director w Świat Przesyłek

5. Podsumowanie

Brexit to niewątpliwie proces, który bardzo mocno wpłynie na branżę e-commerce w Europie. Na tym etapie możemy domniemywać jego skutków, ponieważ istnieje bardzo wiele zmiennych, które mają wpływ na rozwój całej sytuacji. To, do czego zachęcamy, to stały monitoring zdarzeń i możliwie jak najszybsza reakcja na nie.

1 https://www.youtube.com/watch?v=uF_GXMxa-mE
2 https://www.bbc.com/news/politics/eu_referendum/results
3 https://www.bbc.com/news/politics/eu_referendum/results
4 https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/produkt-krajowy-brutto-pkb-wielkiej-brytanii-w-ii-kwartale-2019-roku/gypgj8r
5 https://www.money.pl/pieniadze/kurs/gbp,789.html
6 https://www.rp.pl/Polityka/190919424-Johnson-Bede-przestrzegal-prawa-brexit-31-pazdziernika.html
7 https://www.rp.pl/Dane-gospodarcze/308099950-Brytyjskie-PKB-spada-Po-twardym-brexicie-bedzie-jeszcze-gorzej.html
8 https://sovaaccounting.pl/sprzedaz-online-w-wielkiej-brytanii/
9 https://sovaaccounting.pl/sprzedaz-online-w-wielkiej-brytanii/

Sebastian Budacz

Media Planner

w PromoTraffic odpowiada za tworzenie ofert dla potencjalnych lub już obecnych klientów. Przede wszystkim interesuje się sportem - szczególnie piłką kopaną. Kibicuje Realowi Madryt oraz Liverpoolowi, na krajowym podwórku Wiśle Kraków. Mimo tego, że miłość do ekstraklasy była wystawiana na wiele prób, to trwa umocniona kolejnymi kryzysami. Gdy w telewizji nie leci akurat żaden mecz to Sebastian lubuje się w mocnych, punk rockowych brzmieniach i geopolitycznych rozważaniach na temat przyszłości.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
ebook image

Darmowy ebook

Zapisz się do naszego newslettera, a my podeślemy Ci e-booka "od briefingu do kickoffu - Jak dobrze zacząć współpracę (nie tylko z agencją)" bezpośrednio na Twoją skrzynkę.