FreshMail.pl
    • 0
    • 5 min
    Robert Stolarczyk
    Napisane przez
    Robert Stolarczyk

    Z roku na rok właściciele firm przeznaczają coraz większe budżety na działania reklamowe w Internecie. W związku z coraz większym popytem na takie usługi jak SEO, SEM, social media marketing itd. Powstaje coraz więcej firm, które oferują usługi związane z marketingiem on-line. Warto zatem zastanowić się nad tym, co jest ważne przy wyborze agencji i jak tę współpracę nawiązać.

    W drugiej części rozmowy z prezesem PromoTraffic – Robertem Stolarczykiem – znajdziesz cenne informacje na temat tego, jak powinna wyglądać współpraca z agencją, na co warto zwrócić uwagę podpisując umowę i co powinno znaleźć się w raportach.

    Ewa Karolczak: Jakie typy rozliczeń są najbardziej korzystne dla klienta?

    Robert Stolarczyk: Według mnie najważniejsze jest to, żeby były dostosowane do wymagań i potrzeb konkretnego klienta. Oczywiście, istnieje kilka typowych sposobów rozliczeń, natomiast biznes biznesowi nierówny. Dlatego przy każdym nowym kliencie należy się zastanowić, jaki typ rozliczeń będzie satysfakcjonujący dla obu stron.

    Nie chciałbym po raz kolejny opowiadać o typowych sposobach rozliczeń – temat ten był na tyle często poruszany w naszej branży, że nie chcę się powtarzać. Wolę raczej opowiedzieć o tym, jak ja postrzegam tę kwestię i wpłynąć choć trochę na postrzeganie tego tematu przez innych.

    Uważam, że istnieje pewien kanon tego, w jaki sposób możemy się rozliczać i on funkcjonuje dobrze w 8 przypadkach na 10, zaś w pozostałych dwóch należy to lekko zmodyfikować. Nie rozumiem działania agencji, które boją się nietypowych rozwiązań, kiedy na przykład klient już we wstępnym procesie ofertowania podkreśla, że interesuje go tylko i wyłącznie rozliczenie za np. konwersję, sprzedaż czy inne konkretne efekty. Jeśli agencja nie wyjdzie ze swojej strefy komfortu i nie zdecyduje się na nowe, innowacyjne działania, to klient znajdzie inną agencję, która nie będzie się bała podjąć takich działań.

    Oczywiście przy takich decyzjach trzeba zachować rozsądek i nie podejmować się zleceń, które na pewno wygenerują straty, a nie zyski. Bardzo ważna jest negocjacja i wypracowanie takiego modelu rozliczeń, który odpowiadał będzie obu stronom.

    My też ostatnio, po roku współpracy z dużą firmą informatyczną, negocjowaliśmy warunki współpracy. Kiedy klient zaproponował, że chce się spotkać i przedyskutować to, jak będziemy się rozliczać, my jako agencja jak najbardziej się zgodziliśmy. Usiedliśmy wspólnie przy stole, przejrzeliśmy statystyki, cele i efekty. Oczywiste dla nas było, że po okresie dłuższej współpracy należy zastanowić się nad tym, czy nie należy czegoś zmienić. Udało nam się wspólnie wypracować nowy model rozliczenia, bardziej efektywnościowy i perfomance’owy niż do tej pory. Niektóre agencje zapewne mogłyby podejść do tego w sposób krytyczny, że klient po osiągnięciu pewnych efektów chce przejść na inne warunki, żeby zaoszczędzić i płacić nam mniej. Ja gwarantuję jednak, że firma, która jest zadowolona ze współpracy, będzie chciała nam zapłacić, jeśli ma poczucie, że płaci za rzeczy, które są warte swojej ceny.

    Ewa Karolczak: A jak jest z umowami? Jakie typy umów są korzystne dla klienta i jakie dla agencji?

    Robert Stolarczyk: Ta kwestia jest podobna do tej z typami rozliczeń. Są pewne rozwiązania standardowe i działają one świetnie w większości przypadków. Około 20% przypadków to te, które wymagają nietypowych rozwiązań.

    U nas w agencji w przypadku pozycjonowania wygląda to tak, że podpisujemy z klientami umowę na czas nieokreślony z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia. Zdarzały się nam jednak nietypowe umowy, np. na rok, z krótszym okresem wypowiedzenia, ale dopiero po upłynięciu 6 miesięcy.

    Także ta kwestia musi zostać dopasowana do klienta – jeden będzie wolał długotrwałą umowę, której żadna ze stron nie wypowie zbyt łatwo, inny zaś będzie wolał możliwość zerwania umowy kiedy chce.

    Ewa Karolczak: Jak to jest z raportowaniem? Jaki sposób raportowania jest najlepszy dla klienta?

    Robert Stolarczyk: Taki, który jest dopasowany do klienta. Są klienci, którzy uwielbiają długie raporty, analizują je i zachowują się jak analitycy. Są też tacy, którym wystarczą maile raz w miesiącu z komentarzem od accounta, który podsumowuje to, co się dzieje, jak on to interpretuje i jakie nowe rozwiązania rekomenduje.

    Raporty mają pewne utarte formy, które są wystarczające dla 8 na 10 osób. Natomiast znajdą się dwie takie osoby, które będą potrzebowały czegoś innego. Okazać się może, że one akurat nie muszą mieć informacji o średnim czasie pobytu na stronie, ale muszą mieć informację, jaki jest koszt pozyskania konwersji, ponieważ są odpowiedzialni za e-commerce, dla którego kluczowe jest KPI. W raportach powinny być wyznaczone kluczowe KPI, które powinny być ustalone już na etapie podpisywania umowy.

    W sytuacji, kiedy gramy w otwarte karty, to KPI ustalamy w momencie podpisywania umowy, później raportujemy je co miesiąc. Wtedy klienta nie obchodzi jakiś średni czas pobytu na stronie, a to, że koszt konwersji jest taki, na jaki się umówiliśmy.

    Mieliśmy też sytuację, w której klient był niezadowolony, mimo poprawy wszystkich parametrów. Jedynym gorszym parametrem był koszt pozyskania konwersji, a tego właśnie klienta interesował głównie ten parametr.

    Podsumowując – raport musi być dostosowany do celów ważnych dla klienta.

    Ewa Karolczak: Czy według Ciebie możliwe jest wypozycjonowanie strony samemu?

    Robert Stolarczyk: Tak. Uważam, że jest to do zrobienia samemu. Muszą zaistnieć tylko dwa bardzo proste warunki. Po pierwsze wiedza, a po drugie czas. Więc jeżeli ktoś ma tę wiedzę i czas, albo nawet – nie ma wiedzy, ale ma czas, to jest w stanie to zrobić. Wystarczy zapisać się na szkolenia, przeczytać 10 książek, pójść na jakiś kurs, przeczytać kilka case study, pogadać, popytać, zdobyć know how. Jeżeli ma się czas, to po prostu można zacząć wdrażać zdobytą wiedzę.

    Nasi klienci wybierają nas, ufają nam i płacą nam za to, że mamy czas, że mamy know how, którego oni nie mają.

    Ewa Karolczak: A czy pozycjonowanie strony samemu jest to opłacalne?

    Robert Stolarczyk: jest opłacalne w sytuacji, kiedy ktoś może sobie pozwolić na poświęcenie na to odpowiedniej ilości czasu. Natomiast jeżeli ktoś nie ma tyle czasu i nie ma odpowiedniej wiedzy, woli ten czas zainwestować w coś innego, w czym jest lepszy i w czym chce być jeszcze lepszy, to oczywiście wtedy dobrym wyborem jest zdecydowanie się na współpracę z agencją SEO. Warto wtedy znaleźć sobie partnera w postaci firmy, która będzie w stanie zaoferować dopasowaną do potrzeb klienta strategię sprzedaży w Internecie z ujęciem SEO i SEM.

    Ewa Karolczak: Co zrobić w sytuacji, kiedy firma korzysta z usług agencji, ale nie jest zadowolona z efektów? W jaki sposób należy wybrnąć z tej sytuacji?

    Robert Stolarczyk: Należy po prostu umówić się na spotkanie i porozmawiać po męsku. Czyli tak naprawdę wrócić do tego, na co się umówiliśmy, co ustaliliśmy. I dlaczego dzieje się tak, że efekty działań się rozmyły. Gdzie tkwi problem? Czy mamy warunki ku temu, żeby tak naprawdę skorygować naszą współpracę? Czy mamy warunki ku temu, żeby oczekiwać lepszych rezultatów? Naiwne jest oczekiwanie zmiany rezultatów bez zmiany działań. Uważam że najlepsze, co możemy zrobić w takiej sytuacji, to po prostu porozmawiać i zobaczyć, co się stanie dalej.

    Klienta tak naprawdę nie obchodzą pozycje, a to, ile razy zadzwoni telefon. Więc w sytuacji, w której nie ma efektów, trzeba zrewidować moment, w którym te efekty zostały ustalone. Może któraś ze stron przesadziła, nie doszacowała, źle dobrała cele, nie miała know how, przeholowała, posiłkowała się złymi raportami, kiepskimi statystykami. Źle wyznaczone cele to podstawa takich sytuacji.

    Inna jest sytuacja, kiedy zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, by osiągnąć zamierzone rezultaty, ale mimo to ich nie osiągnęliśmy. Inna jest także sytuacja, w której zrobiliśmy mało, żeby osiągnąć rezultaty, na których nam zależy. Uważam, że w takiej sytuacji zawsze powinno się porozmawiać.

    My sami nie jesteśmy idealni. Też zdarzyły nam się przypadki, w których tak naprawdę nie osiągnęliśmy rezultatów, na które liczyliśmy. W takiej sytuacji zawsze sypaliśmy głowę przysłowiowym popiołem. Szukaliśmy rozwiązań i niejednokrotnie zdarzyło się, że podejmowaliśmy na własny koszt jakieś działania, które były czasochłonne i stosunkowo kosztowne.

     

    Robert Stolarczyk
    Napisane przez
    Robert Stolarczyk

    Dodaj komentarz

    Bądź pierwszy!

    Powiadom o
    avatar
    wpDiscuz

    Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną od Promotraffic Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie (30-415), ul. Wadowicka 8a (dalej: „Promotraffic”) dotyczących produktów i usług Promotraffic zgodnie z ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. oświadczeniu usług drogą elektroniczną (t.j. Dz.U. z 2017 r., poz. 1219 z późn. zm.). Zapoznałem/zapoznałam się z klauzulą informacyjną. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem moich danych osobowych przez Promotraffic.

    FreshMail.pl
     

    FreshMail.pl